
Staropolskie księgi sądowe · gród Kijów
Księga grodzka kijowska
1581–1740 (zbiór odpisów złożony w XIX w.)
Tom złożony w XIX w. z odpisów aktów grodu kijowskiego (sesje w Owruczu i Żytomierzu) z lat 1581–1740 – według Olega Rosowieckiego poza nielicznymi autentycznymi odpisami falsyfikaty do legitymacji szlacheckich; 861 aktów (870 z wstawkami literowymi). Transkrypcja wierna, linijka po linijce, ze streszczeniem każdego aktu, objaśnieniami wtrąceń łacińskich oraz indeksami osób i miejscowości.
- Archiwum
- Centralne Państwowe Archiwum Historyczne Ukrainy w Kijowie (CDIAK Ukrainy)
- Sygnatura
- fond 2, opis 1, sprawa 1 – „2-1-1”
- Rodzaj księgi
- zbiór odpisów złożony w XIX w.
- Zawartość
- 870 aktów, lata 1581–1740, 22 części, 739 kart
- Opracowanie
- Marcin Kowal; wstępna transkrypcja, tłumaczenia i streszczenia przygotowane z pomocą Claude (Anthropic)
Nota o źródle
Księga 2-1-1 (CDIAK Ukrainy, f. 2, op. 1, spr. 1) wygląda jak księga grodzka kijowska, ale w ocenie Olega Rosowieckiego, znawcy ksiąg grodzkich i legitymacji szlacheckich z tego obszaru, nie jest autentyczną księgą sądową z epoki. Jest to tom sztucznie złożony w XIX wieku: kilka prawdziwych, starszych odpisów i fragmentów posłużyło za „bazę”, do której dopisywano kolejne sfabrykowane dokumenty. Akty opisane w tej księdze – z wyjątkiem nielicznych autentycznych odpisów – należy traktować jako falsyfikaty: opisane w nich czynności (donacje, dymisje, testamenty, intromisje) najpewniej nigdy się nie odbyły.
Na czym opiera się ta ocena:
- Pierwsze dokumenty (nr 1–5) to późniejsze odpisy, najpewniej z lat ok. 1700–1730, z XVI-wiecznych oryginałów jednej konkretnej sprawy (powtarzają się te same nazwiska). Napisano je w całości po polsku, z transliteracją ruskich formuł datacyjnych – tak sporządzano odpisy od końca XVII do końca XVIII w. Te odpisy uchodzą za autentyczne.
- Od dokumentu nr 6 tekst pisany jest wyraźnie XIX-wiecznym pismem i tak spisana jest praktycznie cała dalsza część tomu. Nie sporządzano w XIX w. masowych przepisań dawnych akt, które zostawałyby w kancelarii – odpisy wydawano petentom, a nie zostawiano ich w archiwum sądu.
- Dla uwiarygodnienia całości wplatano w nią „chronologicznie” kolejne prawdziwe dokumenty (np. fragment księgi grodzkiej kijowskiej z 1717 r.).
- Księga nie ma pełnego poświadczenia komisji rewizyjnej z 1835 r. Na końcu są podpisy, pieczęcie i liczba stron, ale – inaczej niż w księgach 2-1-2, 2-1-3 i następnych – brak daty i formuły o sprawdzeniu przez komisję rewizyjną.
- Treść jest „zbyt ciekawa”: niemal wyłącznie testamenty, dymisje, donacje majątków ziemskich i urzędy. Prawdziwe księgi grodzkie to przede wszystkim sprawy codzienne – długi, zabrane ruchomości, niedotrzymane umowy, cesje praw i roszczeń.
- Powtarzają się schematy nietypowe dla autentycznych akt z tego obszaru: ojciec za życia przekazuje majątek synom (co pozwala połączyć dwa pokolenia w jednym dokumencie), zeznający przedstawia się z imieniem ojca, wyjaśnia, że majątek dostał po ojcu, a majątek sprzedaje kilku braci naraz.
- Zdarzają się oczywiste anachronizmy (np. „kawaleria narodowa” w 1700 r.) oraz niespójności genealogiczne, które wychwycono, porównując z innymi źródłami (np. donacja Rossowieckich Siliczowi z 1696 r. – jeden z „braci” nie mógł żyć w tym czasie, a nazwisko w tej formie pojawia się dopiero ok. lat 30. XVIII w.).
Tło: po 1796 r. akta dawnych sądów grodzkich i ziemskich przechowywano przy sądach powiatowych, które wydawały z nich odpisy. Po 1831 r. przez Imperium Rosyjskie przeszła fala legitymacji szlachectwa. Do jej przeprowadzenia trzeba było wykazać, że przodkowie posiadali majątki z poddanymi lub piastowali urzędy ziemskie. Wtedy pojawił się proceder fabrykowania „odpisów z ksiąg”, a 2-1-1 jest jego wytworem: te same dokumenty trafiały do teczek legitymacyjnych jako rzekomo potwierdzone wypisy z archiwum (z adnotacjami, że księga „była rewidowana przez komisję rewizyjną”). Zdarzało się, że jeden falsyfikat obsługiwał naraz dwie niespokrewnione rodziny.
Co to oznacza dla czytelnika: transkrypcja oddaje tekst księgi wiernie, ale osób, majątków i zdarzeń w niej opisanych nie należy traktować jako dowodu historycznego ani genealogicznego, chyba że potwierdzają je inne, niezależne źródła. Księga ma natomiast dużą wartość jako źródło do dziejów XIX-wiecznych legitymacji szlacheckich i fałszerstw dokumentów. Dotyczy to także podcastów opartych na tej księdze: opowiadają one o dokumentach, a nie o rzeczywistych wydarzeniach z XVII–XVIII w.
O źródle
Księga, która nie jest księgą: odpisy „grodzkie kijowskie” z lat 1581–1740
Jednostka 2-1-1 otwiera w CDIAK Ukrainy zespół ksiąg grodzkich kijowskich i na pierwszy rzut oka wygląda jak jedna z nich. W rzeczywistości nie jest to księga prowadzona w kancelarii grodu, lecz zbiór luźnych odpisów (wypisów) dawnych aktów, naklejonych na karty podkładowe i oprawionych w jeden tom. Odpisy, z których większość wygląda na XIX-wieczne, rzekomo pochodzą z ksiąg grodu kijowskiego i żytomierskiego z lat 1581–1740. Tom liczy 739 kart (w starej foliacji 749), a transkrypcja obejmuje 861 numerowanych aktów: 870 razem z wstawkami oznaczonymi literami. Zanim zaczniesz z niej korzystać, przeczytaj notę o źródle: według Olega Rosowieckiego tom został sztucznie złożony w XIX wieku, a poza nielicznymi autentycznymi odpisami zawiera falsyfikaty sporządzane na potrzeby legitymacji szlacheckich.

Odpisy w przekładzie polskim, naklejone na karty
Pierwsze akty dotyczą jednej sprawy z XVI wieku: sprzedaży części wsi Nowosielica pod Białą Cerkwią kniaziowi Dmytrowi Kurcewiczowi Bułyże w latach 1581–1591 (akty 1–5). Oryginały pisano po rusku, a odpis jest ich polskim przekładem z transliterowanymi ruskimi formułami datacyjnymi. Tak sporządzano wypisy od końca XVII do końca XVIII wieku i te odpisy uchodzą za autentyczne. Od aktu 6 zmienia się pismo i charakter tomu. Kolejne odpisy, pisane wyraźnie XIX-wieczną ręką, naklejono na podkładowe karty jeden po drugim, czasem tak, że koniec jednego dokumentu i początek następnego się nie zachował. Transkrypcja zaznacza w metryce każdego aktu, gdzie kończy się naklejony wypis, które karty są puste i gdzie zachowało się tylko przebicie tekstu z drugiej strony.
Wśród odpisów znajduje się jedna partia innego rodzaju: fragment oryginału księgi grodzkiej kijowskiej z 1717 r. (akty 307–363), na kartach z dużymi ubytkami. Według noty o źródle takie prawdziwe dokumenty wplatano „chronologicznie” w całość, by uwiarygodnić tom.

Gród kijowski bez Kijowa: Owrucz i Żytomierz
Od rozejmu andruszowskiego (1667), a ostatecznie od pokoju Grzymułtowskiego (1686), Kijów pozostawał w rękach Moskwy. Województwo kijowskie Rzeczypospolitej obejmowało odtąd tylko ziemie na prawym brzegu Dniepru, a jego urzędy działały na wygnaniu. Prawie wszystkie późniejsze akty tego tomu podają, że oblatowano je w urzędzie grodzkim kijowskim na sesjach w Owruczu (ponad czterysta wpisów) albo w Żytomierzu (blisko pięćset), a część z nich w grodzie żytomierskim. Rzekome oryginały to głównie zapisy i donacje dóbr, dymisje (ustąpienia majątku synom), testamenty, kwity i relacje woźnych o intromisjach. W XVIII-wiecznych latach skupiają się wokół kilku dat: 1700–1701, 1717–1720 i 1727–1731.
Anachronizmy
Transkrypcja odnotowuje w objaśnieniach szczegóły, które nie pasują do rzekomej daty dokumentu. W odpisie datowanym na 1699 r. pojawia się imię „Józef Kalasanty” (akt 111), a później także „Jan Nepomucen” (akt 135), którzy jako patroni chrzcielni upowszechnili się dopiero w XVIII wieku. Już w 1700 r. występują oficerowie „kawalerii narodowej”, formacji nazwanej tak dopiero w 1776 r. (akt 153 i wiele dalszych). Pojawia się nawet papier stemplowy „cechy austriackiej” poświadczony przez urzędnika „cyrkułu złoczowskiego”, czyli realia Galicji po 1772 r. (akt 139, akt 861). Część dat jest ewidentnie przekręcona: odpisy z lat trzydziestych XVIII wieku noszą datę „1630” (akt 6 i następne). Pojedynczo takie usterki można by złożyć na karb kopistów. W nocie o źródle Oleg Rosowiecki zestawia je jednak z brakiem poświadczenia komisji rewizyjnej, ze „zbyt ciekawą” treścią i z powtarzalnymi schematami genealogicznymi, i dochodzi do wniosku, że chodzi o falsyfikaty.
Jak czytać tę księgę
Transkrypcja oddaje tekst wiernie, linijka po linijce, ze streszczeniem i objaśnieniami, ale osób, majątków i zdarzeń opisanych w tej księdze nie należy traktować jako dowodu historycznego ani genealogicznego, chyba że potwierdzają je inne, niezależne źródła. Szczegółowe uzasadnienie i tło, czyli XIX-wieczne legitymacje szlachectwa w Imperium Rosyjskim i proceder fabrykowania „odpisów z ksiąg”, przedstawia nota o źródle. Księga ma za to dużą wartość jako świadectwo tego procederu: wiele z tych dokumentów trafiło do teczek legitymacyjnych jako rzekomo potwierdzone wypisy z archiwum. Indeksy osób i miejscowości włączono do wspólnej wyszukiwarki serwisu, a ta sama zasada ostrożności dotyczy znalezionych w nich haseł.
Literatura i źródła: O. Rosowiecki, nota o źródle (2026, w tym serwisie – wyżej); Описание актовых книг Киевского центрального архива, Kijów 1869–1909; Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich (hasła: Owrucz, Żytomierz).
Zasady transkrypcji
- Zachowano pisownię, interpunkcję, wielkie litery i podział na wiersze oryginału. Numer wiersza (szary) liczy się od początku każdej karty.
- Skróty pozostawiono jak w rękopisie (np. Wiel., JMć, Skarb. Droh., Zł. Pol.); niepewne rozwinięcia w nawiasach kwadratowych.
- [?] – odczyt niepewny; [...] – tekst nieczytelny lub ubytek karty; [tekst] – uwaga transkrybenta.
- „-” na końcu wiersza – przeniesienie wyrazu jak w oryginale; [reklamant:] – kustosz (wyraz powtórzony na następnej stronie).
- [margines] – nagłówek (rubryka) aktu zapisany na marginesie, z numerem aktu.
- Wtrącenia łacińskie tłumaczone są w „Objaśnieniach i tłumaczeniach”; teksty ruskie – patrz niżej.
- Akty w języku ruskim (cyrylica, skoropis): zawsze podejmowana jest próba transkrypcji cyrylicą (nieodczytane wyrazy – [...]), z tłumaczeniem odczytanych fragmentów i streszczeniem po polsku oznaczonym jako NIEPEŁNE.
- Pierwsze dokumenty (nr 1–5) to późniejsze odpisy, najpewniej z lat ok. 1700–1730, z XVI-wiecznych oryginałów jednej konkretnej sprawy (powtarzają się te same nazwiska). Napisano je w całości po polsku, z transliteracją ruskich formuł datacyjnych – tak sporządzano odpisy od końca XVII do końca XVIII w. Te odpisy uchodzą za autentyczne.
- Od dokumentu nr 6 tekst pisany jest wyraźnie XIX-wiecznym pismem i tak spisana jest praktycznie cała dalsza część tomu. Nie sporządzano w XIX w. masowych przepisań dawnych akt, które zostawałyby w kancelarii – odpisy wydawano petentom, a nie zostawiano ich w archiwum sądu.
- Dla uwiarygodnienia całości wplatano w nią „chronologicznie” kolejne prawdziwe dokumenty (np. fragment księgi grodzkiej kijowskiej z 1717 r.).
- Księga nie ma pełnego poświadczenia komisji rewizyjnej z 1835 r. Na końcu są podpisy, pieczęcie i liczba stron, ale – inaczej niż w księgach 2-1-2, 2-1-3 i następnych – brak daty i formuły o sprawdzeniu przez komisję rewizyjną.
- Treść jest „zbyt ciekawa”: niemal wyłącznie testamenty, dymisje, donacje majątków ziemskich i urzędy. Prawdziwe księgi grodzkie to przede wszystkim sprawy codzienne – długi, zabrane ruchomości, niedotrzymane umowy, cesje praw i roszczeń.
- Powtarzają się schematy nietypowe dla autentycznych akt z tego obszaru: ojciec za życia przekazuje majątek synom (co pozwala połączyć dwa pokolenia w jednym dokumencie), zeznający przedstawia się z imieniem ojca, wyjaśnia, że majątek dostał po ojcu, a majątek sprzedaje kilku braci naraz.
- Zdarzają się oczywiste anachronizmy (np. „kawaleria narodowa” w 1700 r.) oraz niespójności genealogiczne, które wychwycono, porównując z innymi źródłami (np. donacja Rossowieckich Siliczowi z 1696 r. – jeden z „braci” nie mógł żyć w tym czasie, a nazwisko w tej formie pojawia się dopiero ok. lat 30. XVIII w.).
Transkrypcja w 22 częściach
Każda część zawiera kolejne akty z transkrypcją, objaśnieniami i streszczeniami.
Indeksy tej księgi
Wspólna wyszukiwarka dla wszystkich ksiąg: osoby · miejscowości.